Reszelskie Morsy

Bez śniegu i lodu

Bez śniegu i lodu (niestety) ale za to z nowym morsem weszliśmy po raz kolejny do stawku w Robawach.

Bez śniegu i lodu (niestety) ale za to z nowym morsem weszliśmy po raz kolejny do stawku w Robawach.

Karol Światłowski pod czujnym okiem taty zaliczył pierwszą kąpiel. Nasz apel do morsów poprzedniego sezonu spalił na panewce. Nikt nie podjął rękawicy. Jak się dokładnie przyjrzycie relacji to się okaże, że to wydanie jest poświęcone Karolowi(za odwagę) i Marcie (he he, również za odwagę).

Następna kąpiel odbędzie się 27-12-08 o godzinie 14.00. Rozgrzewka tradycyjnie 13.00 w hali Gimnazjum nr1 w Reszlu.

Tym razem kucharzyła rodzinka Ciacków
Tym razem kucharzyła rodzinka Ciackówfot. Paweł Zając.
Mój syn morsem, a to ciekawe
Mój syn morsem, a to ciekawefot. Paweł Zając.
Marta z ukochanym tatusiem
Marta z ukochanym tatusiemfot. Paweł Zając.
Rozgrzewka przed debiutem
Rozgrzewka przed debiutemfot. Paweł Zając.
Poranne mycie zębów (stary zwyczaj morsów)
Poranne mycie zębów (stary zwyczaj morsów)fot. Paweł Zając.
Zawstydzone "oczki" foczki - rymło się
Zawstydzone "oczki" foczki - rymło sięfot. Paweł Zając.
Jestem Morsem
Jestem Morsemfot. Paweł Zając.
Morsy
Morsyfot. Paweł Zając.
← Więcej tekstów