Kolejny mors z Reszla zaliczył pięćdziesiątkę.
Jest to już czwarty Reszelski Mors, który przekroczył tę magiczną cyfrę. "Jubilat", a zarazem gospodarz naszych kąpieli przywitał przybyłych gości tortem, grochówką oraz rozgrzaną do czerwoności sauną.
Czas mija powoli a mimo to kolejny mors z Reszla zaliczył pięćdziesiątkę. Jest to już czwarty Reszelski Mors, który przekroczył tę magiczną cyfrę.
"Jubilat", a zarazem gospodarz naszych kąpieli przywitał przybyłych gości tortem, grochówką oraz rozgrzaną do czerwoności sauną.
Gratulacje, życzenia szybkiej setki i z sauny do królowej rzek.
Woda tradycyjnie okazała się bardziej "zmrożona" mimo to humory dopisywały wszystkim. Po kąpieli uczestnicy morsowania przystąpili do porządkowania miejsca kąpieli. I tu dopiero okazało się, że wśród nas jest jeden mors - nurek- kto by podejrzewał Jarka o takie zamiłowania.
W dniu święta Zdzisława, delegacja naszych morsów pojechała do Olsztyna na coroczny spływ Łyną. Woda w Łynie troszeczkę cieplejsza niż w Naszej Królowej Rzek. Mimo to półtorej godzinnej kąpieli można było przez piankę poczuć chłód w stopach i dłoniach.
I to co najważniejsze- kąpiemy się 27-03-10r. Zbiórka u Zdzisława- porządek dnia 1-sauna 2-morsowanie 3-sauna (czekamy na propozycje) Zbiórka oczywiście o godzinie 14.00-Spełniam prośbę morsów - pozdrawiamy naszego kolegę morsa Andrzeja D :-))












