Płatne parkowanie w Reszlu
Gmina Reszel wydała niemal 200 tys. zł na uruchomienie systemu płatnego parkowania. W budżecie założono 155 tys. zł rocznych wpływów. Tymczasem przedsiębiorcy działający w centrum sygnalizują spadek liczby klientów. Czy wpływy z parkomatów zrekompensują straty lokalnego handlu i usług?
Koszty dla gminy i skutki dla lokalnego handlu
Pięć parkomatów za blisko 200 tys zł
Gmina kupiła pięć parkomatów: trzy przeznaczone dla Reszla i dwa dla Świętej Lipki. Urządzenia umożliwiają płatność bilonem, kartą oraz BLIK-iem.
Dostawcą systemu jest firma MBS Computergraphik Sp. z o.o. z Błonia. Wartość umowy wyniosła 163 774,50 zł brutto. Cena obejmuje dostawę i montaż urządzeń, uruchomienie systemu kontroli i windykacji, terminale dla kontrolerów, transmisję danych oraz utrzymanie systemu przez 24 miesiące.
|
Wydatek |
Kwota brutto |
|
Pięć parkomatów, montaż oraz system na 24 miesiące |
163 774,50 zł |
|
Aktualizacja projektu organizacji ruchu |
ok. 5 535 zł |
|
Wykonanie oznakowania i organizacji ruchu |
ok. 28 999 zł |
|
Łączne znane koszty uruchomienia |
ok. 198 309 zł |
Zakup nie był dofinansowany ze środków Unii Europejskiej.
Ile gmina planuje zarobić
W budżecie gminy na 2026 rok zapisano 155 tys. zł dochodów z płatnego parkowania. Jednocześnie na wydatki związane z tym systemem przewidziano 176 tys. zł, z czego 170 tys. zł stanowiły wydatki inwestycyjne, a 6 tys. zł - wydatki bieżące.
W pierwszym roku nie można więc mówić o czystym zysku. W kolejnych latach system może zacząć przynosić dochód, jeśli wpływy utrzymają się na zakładanym poziomie. Przy bardzo uproszczonym założeniu 155 tys. zł wpływów i 6 tys. zł kosztów bieżących rocznie nakłady początkowe mogłyby zwrócić się po około 16 miesiącach.
Takie obliczenie nie uwzględnia jednak wszystkich kosztów. Nie znamy jeszcze pełnych wydatków na:
- pracę osób kontrolujących
- opróżnianie i rozliczanie urządzeń
- prowizje od płatności kartą, BLIK-iem i przez aplikację mobilną
- papier, naprawy i późniejszy serwis
- wystawianie oraz egzekwowanie opłat dodatkowych
Kwota 155 tys. zł jest planem budżetowym, a nie potwierdzonym dochodem. Dopiero dane z wykonania budżetu pokażą, ile rzeczywiście przyniosły bilety parkingowe, abonamenty i opłaty dodatkowe.
Ile kosztuje parkowanie
Płatna strefa działa przez cały rok, od poniedziałku do piątku, w godzinach od 8.00 do 18.00. Aktualne stawki wynoszą:
|
Czas lub rodzaj opłaty |
Stawka |
|
30 minut |
1,40 zł |
|
Pierwsza godzina |
2,80 zł |
|
Druga godzina |
3,30 zł |
|
Trzecia godzina |
3,90 zł |
|
Czwarta i każda kolejna godzina |
2,80 zł |
|
Abonament tygodniowy |
100 zł |
|
Abonament miesięczny |
250 zł |
|
Miesięczny abonament mieszkańca strefy |
20 zł |
Opłata dodatkowa za brak biletu wynosi 150 zł. Jeśli zostanie zapłacona w ciągu siedmiu dni, spada do 100 zł.
Uchwała nie przewiduje preferencyjnego abonamentu dla przedsiębiorców prowadzących sklepy, punkty usługowe lub lokale gastronomiczne w strefie. Obowiązuje ich ogólny abonament w wysokości 250 zł miesięcznie, czyli 3 tys. zł rocznie za jeden samochód. Tańszy abonament za 20 zł miesięcznie dotyczy mieszkańców strefy, a nie osób, które jedynie prowadzą w niej działalność. Może to być kolejne obciążenie dla lokalnych firm, szczególnie gdy samochód jest potrzebny do dostaw lub codziennej obsługi lokalu.
Posiadacz Reszelskiej Karty Mieszkańca może skorzystać z dwóch bezpłatnych godzin dziennie. Jest to jednak jeden ciągły okres, którego nie można podzielić na kilka krótszych postojów.
Klient wybiera miejsce gdzie zaparkuje bez problemu
Z punktu widzenia budżetu płatne parkowanie może z czasem przynosić dochody. Trzeba jednak zapytać, jaki jest jego wpływ na sklepy, punkty usługowe i lokale gastronomiczne w obrębie starego miasta.
Do naszej redakcji docierają sygnały, że po wprowadzeniu opłat wyraźnie spadła liczba klientów części lokali działających w strefie. Na razie nie dysponujemy zbiorczymi danymi księgowymi przedsiębiorców, dlatego nie możemy podać dokładnej skali spadku. Problem wymaga jednak sprawdzenia, a nie zignorowania.
Klient, który chce kupić pieczywo, leki albo załatwić drobną sprawę, musi najpierw znaleźć parkomat, podejść do niego, czasem poczekać w kolejce, dokonać płatności i pobrać bilet. Zdarza się, że cała procedura trwa dłużej niż same zakupy.
Dostęp do urządzeń jest szczególnie ważny, ponieważ w Reszlu znajdują się tylko trzy parkomaty. Przy większym ruchu lub awarii jednego z nich droga do działającego urządzenia może być niewspółmiernie długa w stosunku do planowanego postoju.
Alternatywa dla klienta jest prosta: pojechać do supermarketu, gdzie parking jest bezpłatny i znajduje się bezpośrednio przy wejściu. W takiej sytuacji nawet niewysoka opłata może zmienić decyzję zakupową. Nie chodzi tylko o 1,40 zł, lecz o wygodę, czas i obawę przed otrzymaniem opłaty dodatkowej.
Niejasne granice i oznakowanie strefy
Wątpliwości budzi również czytelność oznakowania. Mieszkańcy i przyjezdni powinni od razu wiedzieć:
- gdzie rozpoczyna się i kończy strefa
- w jakie dni oraz godziny obowiązują opłaty
- gdzie znajduje się najbliższy parkomat
- czy postój w konkretnym miejscu jest płatny
- jak skorzystać z uprawnienia wynikającego z Karty Mieszkańca
W oficjalnych materiałach pojawia się wykaz ośmiu ulic objętych strefą. Tymczasem w umowie na wykonanie oznakowania wymieniono siedem ulic - bez ulicy Księcia Witolda. Gmina powinna wyjaśnić tę rozbieżność i opublikować aktualną, czytelną mapę wraz z lokalizacją wszystkich urządzeń.
Nie każdy kierowca zna uchwały i załączniki publikowane w BIP. System powinien być zrozumiały na miejscu, bez szukania regulaminu w internecie.
Gmina nie opublikowała czytelnej mapy pokazującej dokładne położenie trzech parkomatów w Reszlu. Z tego powodu mieszkaniec, a tym bardziej turysta nie może nawet sprawdzić, jak daleko od danego miejsca parkingowego znajduje się najbliższe urządzenie. Dokumentacja przetargowa mówi jedynie, że dokładne lokalizacje miały zostać wskazane wykonawcy dwa dni przed dostawą. Przy strefie obejmującej osiem ulic i tylko trzech parkomatach zasadne jest pytanie, jaka jest największa odległość, którą kierowca musi pokonać po bilet i z powrotem do samochodu.
Dochód z parkingów może oznaczać straty gdzie indziej
Oceniając finansową opłacalność systemu, nie można patrzeć wyłącznie na pieniądze trafiające do parkomatów. Jeżeli płatna strefa ograniczy obroty sklepów i usług, gmina może stracić w innych obszarach.
Słabszy handel oznacza ryzyko zamykania działalności, utraty miejsc pracy i kolejnych pustych lokali. To z kolei wpływa na atrakcyjność całego starego miasta - zarówno dla mieszkańców, jak i turystów.
Już dziś znaczna część lokali w centrum pozostaje niewykorzystana. Jeżeli następne sklepy i punkty usługowe znikną, sam dochód z parkowania nie ożywi Rynku. Puste witryny i zamknięte lokale mogą natomiast skutecznie zniechęcić do odwiedzania tej części miasta.
Potrzebna ocena oparta na danych
Płatne parkowanie może mieć sens, jeżeli zwiększa rotację pojazdów i ułatwia znalezienie wolnego miejsca. Nie powinno jednak prowadzić do sytuacji, w której mieszkańcy omijają centrum, a miejscowi przedsiębiorcy tracą klientów.
Dlatego potrzebna jest ocena obejmująca nie tylko wpływy do budżetu, ale również skutki gospodarcze. Gmina mogłaby regularnie przedstawiać:
- rzeczywiste wpływy z biletów, abonamentów i opłat dodatkowych
- wszystkie koszty funkcjonowania systemu
- liczbę sprzedanych biletów i abonamentów
- liczbę wystawionych oraz anulowanych opłat dodatkowych
- awarie i skargi dotyczące urządzeń
- wykorzystanie miejsc parkingowych
- wyniki konsultacji z przedsiębiorcami działającymi w strefie
Przepisy nakazują publikowanie kwartalnej informacji o wykonaniu całego budżetu, ale nie wymagają osobnego kwartalnego raportu dotyczącego parkomatów. Publikacja takich danych byłaby więc dobrą praktyką, pozwalającą mieszkańcom ocenić rzeczywistą opłacalność systemu.
Parkowanie nie może wypędzać klientów
Nie kwestionujemy potrzeby porządkowania parkowania w historycznym centrum. Rotacja samochodów jest potrzebna, szczególnie w Rynku i przy najczęściej odwiedzanych punktach. System nie może jednak utrudniać życia bardziej, niż rozwiązuje problemy.
Warto rozważyć między innymi:
- pierwsze 15 lub 30 minut bez opłat
- większą liczbę parkomatów albo prostszy sposób pobierania biletu
- możliwość podzielenia bezpłatnych dwóch godzin z Karty Mieszkańca
- lepsze oznakowanie strefy
- czytelną mapę parkingów i urządzeń
- okresową ocenę wpływu opłat na lokalny handel
Prawdziwym sukcesem nie będzie sama kwota zebrana w parkomatach. Sukcesem będzie centrum, w którym można znaleźć miejsce parkingowe, sprawnie zrobić zakupy, skorzystać z usług i zobaczyć działające lokale zamiast kolejnych pustych witryn.
